Anna Dymna w Niepołomicach


3 lutego 2020 r. w wypełnionej do ostatniego miejsca sali akustycznej niepołomickiego Zamku, odbyło się wspaniałe spotkanie z Ikoną Polskiej Sceny Teatralnej i Filmowej, działaczką społeczną, założycielką Fundacji „Mimo wszystko” – Panią Anną Dymną. Organizatorami spotkania były Biblioteka Publiczna w Niepołomicach oraz Fundacja „Zamek Królewski w Niepołomicach.”
Anna Dymna od 50 lat jest związana ze Starym Teatrem w Krakowie. Jeszcze na studiach zadebiutowała na deskach Teatru im. Juliusza Słowackiego w „Weselu” Wyspiańskiego. W tym też czasie otrzymała pierwsze role filmowe. Już w 1971 r. zagrała aż w pięciu filmach. Widzów i krytyków urzekły w Dymnej niezwykły talent aktorski, charyzma, wspaniała uroda. Aura emocjonalna, jaka ją otacza do dziś jest swoistym fenomenem. To coś więcej niż sympatia i podziw. Aktorka zdobyła zaufanie widzów. Podczas rozmowy, którą poprowadził świetny dziennikarz Andrzej Kurdziel, nasza Artystka opowiadała o trudnych czasach dzieciństwa, młodości, o studiach aktorskich i o ludziach szczególnie jej bliskich. Ze wzruszeniem mówiła o rodzicach, którzy pozostali dla niej największym autorytetem. Wspomniała również postać sąsiada, Jana Niwińskiego, który prowadził zajęcia teatralne dla dzieci. To on, nauczyciel pokładał w niej wielkie nadzieje, jako w przyszłej aktorce. Anna chciała być psychologiem lub oceanologiem…To on właśnie prawie zmusił ją do studiów aktorskich. Pani Anna opowiedziała nam również o swoim wielkim uczuciu, jakie łączyło ją z Wiesławem Dymnym. Podkreśliła, że mąż był dla niej najwspanialszym nauczycielem życia. Jego nagła śmierć była dla niej wielkim ciosem. Miała wtedy tylko 27 lat. Była o krok do depresji. Wtedy bardzo ważna była świadomość, że koledzy w teatrze na nią czekają, że mogła zająć się pracą. To teatr, aktorstwo, przyjaciele sprawili, że znów zaczęła żyć. Jej zmagania zahartowały ją i nauczyły nie tylko cenić życie, ale i służyć innym, słabszym, bezbronnym. Dymna opowiadała o trudnej pracy aktora. Ten zawód wymagał o niej niezwykłej odporności na stres, ciągłego panowania nad emocjami, poświęcenia. Następnym wątkiem podczas spotkania była działalność Fundacji „Mimo wszystko”. Działa ona na rzecz osób chorych, niepełnosprawnych fizycznie i intelektualnie. Aktorka zaznaczyła, że prowadzenie fundacji wiąże się z wieloma obowiązkami, wymaga empatii i zaangażowania. Dla niej liczy się fakt, że jest wolontariuszką i bardzo chce pomagać. Pieniądze i nagrody nie mają dla niej takiej siły, jak sama motywacja do pomocy choremu człowiekowi. Najważniejsza w tej pracy jest pasja. To pasją i swoim zaangażowaniem zjednuje sobie podopiecznych i darczyńców fundacji


Spotkanie przebiegło we wspaniałej, miłej atmosferze. Uśmiech, humor i kojący, ciepły głos Anny Dymnej spowodował, że publiczność słuchała jej z zapartym tchem. Wszyscy chcieli jej przede wszystkich słuchać, dlatego chyba tak mało padło pytań od zgromadzonej publiczności. Po spotkaniu, które z pewnością na długo pozostanie wszystkim w pamięci, Pani Anna Dymna cierpliwie pozowała do wspólnych zdjęć, składała autografy na książce pt.” Dymna” autorstwa Elżbiety Baniewicz. Każdy chciał choć przez chwilę móc zamienić słowo z tak wyjątkowym Gościem. Jej pozytywne nastawienie do świata, swoboda i otwartość udzieliły się nam wszystkim.
Marta Piotrowska