AktualnościPanoramicznieWyróżnione

Siuda Baba w nawiązaniu do tradycji ludowej w Polsce. Wielkanocne grupy przebierańców

Ten ludowy zwyczaj, nazywany Siuda Baba, w którym występuje przebieranie się za Cygana lub Cygankę lub cygańską parę występuje w okolicy Wieliczki, także Oświęcimia, ale i na całej Słowiańszczyźnie, gdzie panowie przebrani za usmolone kobiety smarują twarze spotkanych osób sadzą, przychodzą też do domów, rozbawiając domowników.

Cyganie z grupy kolędniczej, okolice Limanowej, Fot. Muzeum Parafialne w Dobrej, rep. Adam Bartosz, 1979

Na całej Słowiańszczyźnie udokumentowano przebieranie się m.in. za Cygana lub Cygankę, lub cygańską parę. Przedstawiani są oni w Beskidzie Żywieckim w karnawale w około 30 osobowej grupie, której ponadto przewodzi Cygan. W Radłowie (woj. tarnowskie) z kolei chodziły po „śmigurście” osoby przebrane za Cyganów, ubranych w stare łachmany. Adam Bartosz w artykule „Postać Cygana w obrzędach i plastyce ludowej”, podaje, że także na Łemkowszczyźnie spotykano chłopaków przebranych za Cyganów, którzy odwiedzali domy, przed Bożym Narodzeniem, gdzie dziewczęta zbierały się na prządki”, czy przy „bramach weselnych”, a nazywano ich niekiedy Dziadami, gdyż przebrani byli w stare łachmany, poskręcane powrósłami i uczernieni na twarzy.

Adam Bartosz, polski etnograf, cyganolog podaje w artykule, że przebranie „po cygańsku” stanowiły: podarte, stare łachmany; twarze poczernione sadzą lub zakryte maskami, a przy tym za Cygankę przebierał się zawsze mężczyzna. Tak więc poprzez ludowy zwyczaj udokumentowano obecność Cyganów, jako grupy etnograficznej, którzy w dawnych czasach polecali się chłopom, na całym tym obszarze, ze swymi usługami. Jak wynika z opisu stroju, mogli być wówczas ludźmi bardzo biednymi, prowadzącymi wędrowny tryb życia, chodzili po wioskach „od domu do domu”, bardzo charakterystyczni co do stylu życia, budzili zainteresowanie, stąd utrwalono ich, wraz z innymi charakterystycznymi postaciami, w ludowych zwyczajach. Ich wygląd, łachmany, w które byli ubrani, związane były z wielką nędzą, lecz i koczowniczym stylem życia i specyfiką cygańskiej kultury. Cyganie przemieszczali się taborem, palili ogniska, by ugotować posiłek. Chodzili w trakcie dnia i spali w jednym ubraniu, co potrzebne do życia, mieli na sobie, a kolejne, gdy obecnego nie dało się już nosić. Zaś bogaty Cygan, mógł mieć w kieszeni sporo złota, lecz na sobie jedno ubranie. Ponadto, dlatego za Cygankę przebierał się mężczyzna, gdyż dziewczynie nie wypadało, przebierańcy często zachowywali się swobodnie.

Ten wielkanocny obyczaj występuje także w rejonie Oświęcimia, gdzie panowie przebrani za usmolone kobiety smarują twarze spotkanych osób sadzą, przychodzą też do domów, rozbawiając domowników, często zasiadających za świątecznym stołem. Podtrzymywana jest powszechnie tradycja śmigusowa, a podczas przejścia przebierańców, przykładowo w Poznaniu, polewanie wodą i smarowanie sadzą (przez Kominiarza) występuje równocześnie. Ta, wydawałoby się, zapomniana tradycja ludowa, z niewielkimi różnicami, jest podtrzymywana, w całej Polsce.

„Samo chodzenie po domach jest to część praktyk obrzędowych – przebierańcy w zamian za datki ofiarowali życzenia pomyślności, pieśni. Przychodzili także, by wprowadzać element zabawy, śmiechu, a często i chaosu, są przedstawicielami innego porządku – porządku, który nie jest związany z codziennym życiem wiejskim, ale z rytuałem przejścia. Ich obecność w domach jest czasową „przełomową” interwencją, która łamie tradycyjne zasady, np. w kontekście tego, kto kontroluje przestrzeń (dom) i jak przebiegają interakcje międzyludzkie. Ponadto występuje tu funkcja społeczna – budowano w ten sposób wspólnotowość, zacieśniano więzi. Warto też zaznaczyć, że inaczej dzielono na wsi czas na pracę i zabawę, niż obecnie” – udzieliła informacji o wielkanocnej tradycji ludowej Kinga Stabrawa-Powęska z Działu Sztuki i Etnografii Muzeum Żup Krakowskich w Wieliczce. Nawiązując do stroju Siudej Baby dodała, że przebierano się za postacie, które były odwróceniem normalności, tego co ówcześnie było normą. Przebranie za starą kobietę (Siudą Babę) może stanowić „rytualne” odwrócenie ról. Jest to związane z koncepcją karnawalizacji życia codziennego, która sprzyja tworzeniu przestrzeni, w której reguły codzienności są zawieszone. „W przypadku wspomnianego zwyczaju, że to mężczyzna przebiera się za kobietę, to wynik klasycznych zachowań symbolicznych i wiąże się z zagadnieniem wspomnianej karnawalizacji. Zjawisko to jest częścią swego rodzaju „uwolnienia” od rutyny dnia codziennego” – podsumowała Kinga Stabrawa-Powęska.

Cyganie występują, oprócz zwyczajów, w twórczości ludowych rzeźbiarzy, malarzy, także przedstawiających ich w figurkach w szopkach.

Barbara Zapadlińska

Fot. Cyganie z grupy kolędniczej, okolice Limanowej, Fot. Muzeum Parafialne w Dobrej, rep. Adam Bartosz, 1979

Artykuł Zwyczaj „Siudej Baby” w nawiązaniu do tradycji ludowej w Polsce, ukazał się w Panoramie Powiatu Wielickiego, w wydaniu kwiecień 2025 https://www.panorama.wieliczka.pl/archiwum/gazeta-panorama-powiatu-wielickiego-kwiecien-2025/

Przejdź do treści