Muzeum Żup Krakowskich Wieliczka -70 lat istnienia

Początki Muzeum sięgają 1951 r. gdy Alfons Długosz zorganizował pierwszą wystawę prezentującą uratowane w kopalni przedmioty, narzędzia i maszyny. W ich poszukiwaniu przemierzał wraz z górnikiem Franciszkiem Krzeczkowskim dziesiątki kilometrów od dawna nieużywanych i niebezpiecznych wyrobisk. Dzięki jego zaangażowaniu i wysiłkowi powstała unikatowa w skali świata kolekcja dawnych, drewnianych maszyn wyciągowych, które używano w kopalni zanim pojawiły się maszyny parowe. Na zdjęciu: Widok wnętrz i pracy w kopalni soli w Wieliczce (idealny przekrój kopalni wielickiej), Jan Ezajasz Nilson, Christian Benjamin Müller, wg rysunków Jana Gotfryda Borlacha, 1760 r., Augsburg, Niemcy.

Czytaj dalej

Małopolskie Centrum Tańca działa – mimo pandemii

Jakże to widowiskowe i piękne, gdy para taneczna wręcz płynie nad parkietem, w rytm nastrojowej muzyki. Wszystko jest tak naturalne. I jest wielka radość, tańczących i patrzących, czyli publiczności turniejowej, rodziny, znajomych. I jakie szczęście, że ta radość pozostała mimo czasu pandemii. MCT zrzeszone jest z Federacją Tańca Sportowego, a w związku z tym po wprowadzeniu dokładnie omówionych nowych zasad działania, mogą działać jako klub sportowy.

Czytaj dalej

Monografia Ruch turystyczny w Kopalni Soli Wieliczka w okresie zarządu austriackiego (1772–1918) już w sprzedaży

Zachowane źródła historyczne potwierdzają, że początki zwiedzania sięgają schyłku XV w., kiedy to odnotowano pierwsze, sporadyczne podróże do Żup Krakowskich wybitnych europejskich humanistów. W kolejnych stuleciach powoli rozwijający się ruch turystyczny miał charakter elitarny. przełomem dla  rozwoju turystyki okazał się okres zaboru austriackiego. Przejęcie w 1772 r. Żup Krakowskich przez cesarzy austriackich stał się jednocześnie momentem wprowadzenia, w 1774 r., ściśle określonych zasad regularnego, zorganizowanego zwiedzania.

Czytaj dalej

Siercza – walentynkowy kiermasz dla Tymka

W ten mroźny sobotni poranek serca przybyłych na kiermasz w Sierczy w Bazie gości były niezwykle szczodre i gorące. Już od wczesnych godzin można było nabyć słodkie pyszności oraz walentynkowe upominki robione własnoręcznie przez grupkę uczennic oraz dzieci przedszkolne. Zainteresowanie było ogromne, już przed południem po paczkach z ciastem i upominkach nie było śladu. Atmosfera była niezwykle życzliwa i wesoła. Okoliczni mieszkańcy, a także wielu przyjezdnych okazało niezwykłą solidarność . Na rehabilitację dla małego dzielnego wojownika o imieniu Tymek, udało się zebrać 11 577,50 zł!!!!

Czytaj dalej